Podsumowanie roku zapuszczania z Zielpy :)
środa, stycznia 06, 2016
Akcja, o której mowa w tytule wpisu zaczęła się rok temu. Przez te 365 dni zżyłam się niesamowicie z grupką dziewczyn, które zapuszczały włosy równie wytrwale jak ja i dbały o nie na prawdę dobrze. Wiele z nich ma dzisiaj o wiele dłuższe włosy niż te parę miesięcy temu, ja natomiast... jestem troszkę w miejscu o czym dowiecie się za chwilę :)
Poniżej wielki skrót tego, co się działo podczas tej akcji!
przed
Długość pasma kontrolnego: 34 cm
Długość całkowita od czoła do końca: 79~80 cm
obwód kucyka: 7,5cm
1 kwartał = przyrost 2,2 cm (bez podcięcia)
Długość pasma kontrolnego: około 29 cm (-6,5 cm ucięte)
Długość całkowita od czoła do końca: około 79,5 cm
obwód kucyka: 7,5cm
styczeń: sesa
luty: wcierka z kropel odchudzających z herbapolu i serum babuszki, olej neem
marzec: olejek przeciwłupieżowy himalaya herbals
komentarz: rozjaśniłam końce, z których jestem do dzisiaj zadowolona :)
Długość pasma kontrolnego: -
Długość całkowita od czoła do końca: -
obwód kucyka: -
kwiecień: maska termalna Babuszki Agafii
maj: -
czerwiec: -
komentarz: brak jakiejkolwiek motywacji
Długość pasma kontrolnego: 35 cm (ucięte 1,5 cm)
Długość całkowita od czoła do końca: 83-84 cm (ucięte 4,5 cm)
obwód kucyka: 8 cm
lipiec: olej kokosowy
sierpień: olej kokosowy
wrzesień: -
komentarz: lipiec i sierpień spędziłam za granicą gdzie włosy bardzo ucierpiały, wypadły w ilości około 1/3 całości.
Długość pasma kontrolnego: 38 cm
Długość całkowita od czoła do końca: 81 cm (ścięcie około 6,5 cm)
obwód kucyka: 8cm
Wróciłam do długości ze stycznia 2015, ale pozbyłam się po części
przerzedzeń (łącznie z długości ucięłam około 11 cm). Stara grzywka jest już dużo dłuższa. Mam nadzieję na to, że w przyszłym roku uda mi się dobić do 90 cm, ale póki co nadal delikatnie podcinam włosy, aby pozbyć się rozdwojeń i przerzedzeń. Trzymajcie za mnie kciuki, ja również za Was dzielnie trzymam :)
Obecnie mam praktyki w aptece i koniec semestru - wybaczcie mi za nieobecność, farmakologia na prawdę daje w kość. Mam przygotowane różne posty, w tym też i o certyfikatach, ale nie w całości, w dalszym ciągu czekają na skończenie. Postaram się nie robić długich przerw, ale nic nie obiecuję... Odwiedzam Wasze blogi, staram się też komentować z poziomu telefonu, żeby nie mieć większych zaległości :) Trzymajcie się ciepło!
