Cześć moi mili, chciałabym Was bardzo przeprosić za nieobecność. Blog umarł, na fanpage informowałam co się dzieje, ale chcę poinformować także tutaj. Wracam we wrześniu. Obecnie znajduję się za granicą, wpisy się piszą w notatniku, zdjęcia też są :) Przygotujcie się na zdjęcia dość straszne, bo w obecnej chwili nie mam chyba 1/4 włosów, tak mnie Holandia załatwiła. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia :)
Inhalacje dla dzieci – jak to robić dobrze? Wiek, olejki, bezpieczeństwo
-
Gdy tylko zaczyna być czuć zbliżającą się jesień, wraca temat inhalacji dla
dzieci. Rodzice szukają naturalnych sposobów wspierania najmłodszych w
różnyc...
