Cześć moi mili, chciałabym Was bardzo przeprosić za nieobecność. Blog umarł, na fanpage informowałam co się dzieje, ale chcę poinformować także tutaj. Wracam we wrześniu. Obecnie znajduję się za granicą, wpisy się piszą w notatniku, zdjęcia też są :) Przygotujcie się na zdjęcia dość straszne, bo w obecnej chwili nie mam chyba 1/4 włosów, tak mnie Holandia załatwiła. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia :)
Olejek wetyweriowy – właściwości, zapach i zastosowanie w aromaterapii
-
Wetyweria potrafi zaskoczyć już przy pierwszym powąchaniu. Niektórym aż
trudno uwierzyć, że ten intensywny, ziemisty zapach pochodzi od…
niepozornej traw...
