Sesa była moją malutką zachciewajką, bo w sumie... kto by nie chciał mieć Sesy, chociażby w dłoniach? Ja zapragnęłam jej już od dawna i dzięki Żanecie mogłam ją testować. Dzisiaj opowiem Wam co Sesa narozrabiała na mojej skórze :)
Niestety nie jestem w stanie Wam opowiedzieć o butelce, jedynie to, co możecie zauważyć ze zdjęcia.
Sesa jest na bazie kokosa, więc niestety poniżej 25 stopni Celsjusza jest w formie stałej. Zawsze ją trzymam w pokoju niedaleko grzejnika, by w razie czego mogłabym jej natychmiastowo użyć. W formie ciekłej jest dość gęstym olejem o kolorze mięty, który dobrze się rozprowadza zarówno na skórze jak i włosach. Skład jest pełen dobroci, znajdziemy tu oczywiście jedną substancję zapachową, ale ona wręcz ginie w gąszczu ziół :)
Trifala 2.00% w/v, Eclipta alba 1.50% w/v, Ferriper Oxidumrubrum 1.5% w/v, Centella Asiatica 0.50% w/v, Jasminum Officinale 0.50% w/v, Datura Metel 0.50% w/v, Indigofera Tinctoria 0.50% w/v, Citrullus Colocynthis 0.50% w/v, Abrus Precatorius 0.25% w/v, Elettaria Cardamonum 0.25% w/v, Valeriana Wallichii 0.25% w/v, Pongamia Pinnata 0.25% w/v, Azadirachta Indica 0.25% w/v, Lawsonia alba 0.25% w/v, Cedrus Deodara 0.25% w/v, Anacyclus Pyrethrum 0.25% w/v, Vetiveria Zizanioides 0.25% w/v, Glycyrrhiza Glabra 0.25% w/v, Processed As Per Tail PAK vidhi With milk 10% v/v, Sesamum Indicum Oil 25.00% v/v, Nilibhrugadi Oil 8.00% v/v, Perfume 2.00% v/v, Triticum Aestivum Oil 1.00% v/v, Citrus Medica Oil 1.00% v/v, Quinazarine Green (C.I.No.61565) 0.0004% v/v, Cocos Nucifera Oil Q.S. to 100% v/v.Zapach jest tu kwestią sporną, bo nie każdemu się spodoba. Według mnie nie jest mocny, ale moje zdanie i Żanety jest całkowicie inne, więc to też zależy od osoby i radziłabym się jednak przygotować na gorszą opcję. Mi on na prawdę nie przeszkadza :)
Działanie ma bardzo dobre, nawilża skórę i powoduje szybszy wzrost włosów. Rozpoczęłam wcieranie oleju w skalp 9 stycznia co mniej więcej 3 dzień, wtedy moje pasmo miało 34 centymetry. Teraz ma 35,5 cm, co dla mojej skóry nadal jest sporym wyczynem! Dzięki Sesie skóra nie jest sucha i włosy przede wszystkim nie lecą w dużej ilości jak przy Khadi stymulującym, a nawet lecą mniej niż w standardowej ilości! Bejbiki także urosły przy linii czoła, co bardzo mnie cieszy. Na długości sprawdziła się całkiem dobrze - włosy są nawilżone, prawie nie wysuszone, a w każdym razie nie marudzą :) Na pewno kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie!
A czy Wy miałyście na swojej skórze Sesę? ;) Jaki jest według Was zapach?
_____
źródło zdjęcia: dfishop.com

