Henna eld CHNA
sobota, lipca 05, 2014
Efekty po farbowaniu henną eld widzieliście już w aktualizacji włosowej. Nie wiem czy pisałam, ale Heenary miałam już dość - moje włosy niesamowicie cuchniały po jej użyciu, a ja jako, że pracuję z ludźmi to taki zapach nie wypada posiadać.
Na eldową skusiłam się po tym jak w mojej ukochanej Zielarni nie było czystej henny, oprócz drogiej khadi. Znalazłam inny sklep zielarski, gdzie powieszone były właśnie najróżniejsze henny firmy eld i wybrałam tą czystą - chnę. Czy drogie? 4,50 zł/25 g. Za 100 g wychodzi 18 zł, ale to i tak taniej niż khadi.
Czy ta henna różniła się czymś od poprzedniczek? Kolor jak i konsystencja była taka sama. Farbowanie też przebiegło bez problemu (choć zaczynam mieć problemy z farbowaniem na długości...). Kolor wyszedł moim zdaniem piękny.
Hennę zalałam zaparzonym rumiankiem, ponieważ miałam nadzieję, że kolor będzie odrobinę jaśniejszy, ale jak zwykle mi się nie udało. Dodałam także kilka łyżek odżywki Hegron do spłukiwania, przez co włosy tak nie śmierdziały. Były całkiem znośne!
Przez kilka myć henna dawała o sobie znać kolorową wodą. Przez kilka myć, co było niesamowite, bo przy innych tak nigdy nie było.
Fale są dziełem warkocza.
Na pewno będę tą hennę kupowała. O ile przyszła praca mi pozwoli. O ile ją dostanę :) Powinnam ten post już dawno opublikować, jednakże chciałam się upewnić, że henna na to zasługuje. I zasługuje w pełni, bo kolor nadal trzyma.