Alverde, nabłyszczająca maska z morelą
czwartek, marca 20, 2014
I tak oto po raz kolejny widzicie produkt marki Alverde - nabłyszczająca maska z morelą. O ile odżywka z avocado czasami jakieś efekty dawała, to ten produkt jakoś niekoniecznie stał się moim ulubieńcem. A szkoda, bo po składzie sądziłam iż będzie odwrotnie.
Kiedy popatrzyłam na tubkę od razu przypomniało mi się opakowanie Alterry z granatem, jest niemalże identyczne (oprócz tych charakterystycznie zaokrąglonych rogów). 90% z Was miało wcześniej wspomnianą maskę, więc zapewne domyślacie się, jak wygląda otwór i konsystencja - po prostu siostry bliżniaczki :) To co ich różni to zapach - Alverde ma zdecydowanie cytrusowy, bardzo przyjemny, jednak nie pozostawał na moich włosach zbyt długo. Papierowa naklejka z tłumaczeniem z tyłu tubki niestety moknie, co w efekcie pozostawia klej lub nic.
Maska niestety nie podbiła mojego serca. Nawilżała, ale nie spektakularnie, miałam czasem wrażenie, że włosy po prostu latają i nie są odpowiednio dociążone :( Po składzie, tak jak pisałam wcześniej, spodziewałam się czegoś innego, ale jak widać moje włosy szukają chcą lepszego.
Aqua, Glycine Soja Oil* (olej sojowy, emolient i humektant), Cetearyl Alcohol (emulgator), Alcohol* (rozpuszczalnik), Glycerin (humektant), Stearamidopropyl Dimethylamine (substancja powierzchniowo czynna, antystatyczna i emulgator), Lauroyl Sarcosine (substancja powierzchniowo czynna i antystatyczna), Sodium Lactate (humektant), Prunus Armeniaca Kernel Oil* (olej z pestek moreli), Citrus Aurantifolia Fruit Extract* (ekstrakt z limy), Citrus Medica Limonum Peel Oil* (olejek cytrynowy), Avena Sativa Straw Extract*, Prunus Armeniaca Fruit Extract* (ekstrakt z moreli), Hydrolyzed Corn Protein (hydrolizowane proteiny kukurydzy, antystatyk), Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein (antystatyki), Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Sodium Hyaluronate (humektant), Panthenyl Ethyl Ether (antystatyk), Panthenol (humektant), Hydroxyethylcellulose, Tocopherol (antyoksydant), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy, antyoksydant, emolient), Citric Acid (regulator pH), Lactic Acid, Tartaric Acid, Ascorbyl Palmitate (antyoksydant), Parfum**, Limonene**, Citral**, Linalool**, Geraniol**, Citronellol** (olejki eteryczne)
* ingredients from certified organic agriculture
** from natural essential oils
A teraz możecie zobaczyć jak wyglądały moje włosy po masce :)
A teraz możecie zobaczyć jak wyglądały moje włosy po masce :)
Tutaj w połączeniu z olejem palmowym KTC. Widać tu znaczną przewagę oleju porównując do dalszych zdjęć :)
Włosy po nocy (były zaplatane w warkocz). Widać ile robi fryzurka nocna, włosy wyglądają na nawilżone.
Tutaj rano, bezpośrednio po myciu. Nie jest tak pięknie, prawda? Maska miała nabłyszczać. Błyszczą, jak zwykle, w dodatku nie są nawilżone :(
Szczerze zawiodłam się tym produktem, próbowałam go trzymać dłużej, krócej, z innymi produktami, olejami, szamponami, ale jakoś nie chciał współpracować. Na tym się skończy nasza wspólna przygoda, bo zwyczajnie już go nie będę chciała. Dobrze, że się skończył. Wydajność oceniam na średnią, myłam włosy co 2-3 dni, a starczyła mi na półtorej miesiąca... a na taką wydajność za 16 zł zwyczajnie trąbię :)
Miałyście do czynienia z tą maską?