Producent/Analiza składu
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Szampon i żel pod prysznic Alterra został opracowany specjalnie z myślą o bardzo wrażliwej, skłonnej do alergii skórze. Zawiera tylko niezbędne minimum składników, aby dodatkowo jej nie obciążać. Delikatnie pieniące się substancje myjące i oczyszczające skórę i włosy w sposób szczególnie łagodny, nie wysuszając ich przy tym. Naturalne pH wspomaga kwaśny płaszcz ochronny, a tym samym siły obronne skóry przed negatywnymi wpływami środowiska. Szampon i żel pod prysznic Alterra nie zawiera substancji zapachowych. Testy dermatologiczne potwierdzają jego dobrą tolerancję przez skórę.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników
- substancji zapachowych i konserwujących
- bez silikonów
- parafin i innych związków olejów mineralnych
- składniki roślinne pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw i dziko rosnących zbiorów
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego
Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Caprylyl/Capryl Glucoside, Alcohol, Xanthan Gum (guma ksantanowa, naturalny zagęszczacz), Sucrose Laurate, Levulinic Acid, Glucose Glutamate.
Substancje powierzchniowo czynne, humektanty, alkohol, stabilizator pH. Skład prosty :)
Ogólnie
Szampon ten kupiłam dość dawno ... bo w styczniu. Używałam go raczej rzadko, aż nie dobiegł końca mój ulubiony szampon w proszku od Hesh - Shikakai. Szczerze mówiąc znowu się przyzwyczaiłam do normalnych szamponów (choć długość chodzenia z nimi na głowie mnie przeraża, jak można tak krótko?) i mam zamiar próbować różne delikatne szampony bez agresywnych detergentów. Ale nie tylko szampony ;-) Kupiłam go w Rossmannie, za około 8 zł.
Opakowanie/otwór/konsystencja/zapach
Opakowanie jak najbardziej w porządku - z miękkiego plastiku, jednak nie jest przeźroczyste, co utrudnia w obadaniu ilości kosmetyku. Otwór jest w porządku - jak na glutkowatą konsystencję jest idealny - nie wylewa się za dużo. Co do, właśnie, konsystencji - glut, po prostu glut śmierdzący alkoholem - mi przeszkadza niemiłosiernie, ale używam go nadal, bo szybko myje i pozostawia dobra odżywek :D ale pozostawia też dobra oleju, który pozostawiam na skalp przed myciem i po nocy mam przyklap.
Obietnice producenta/Moja opinia
Nie mam po nim ani łupieżu, ani swędzącej skóry ani nawet szybszego przetłuszczania. Jednak należy się nauczyć ile go dozować i na jak długo go trzymać - ja nawet z odżywką na głowie (z solidną warstwą) zaraz po nałożeniu muszę go zmyć, bo po bardzo krótkiej chwili czuć "skrzeczące" włosy.Myje dobrze, trzeba dłużej potrzymać jeśli chodzi o oleje, ale jest bardzo w porządku mając na uwadze działanie.
Czasem miałam wrażenie, że mnie podrażnia - po nałożeniu jak i po zmyciu głowa mnie swędziała, jednak był to tylko pojedynczy epizod. Producent spełnił swoje obietnice, choć co do "wysuszenia" mam wątpliwości.
Dla kogo?
Z pewnością jest on dla osób, które mają uczulenie na Cocamidopropyl Betaine. Na pewno jest też dla tych, którym alkohol nie przeszkadza w składzie - jest on w pewnym sensie rodzajem konserwantu i trzyma to wszystko w kupie. Jeśli Was uczula - nie polecam.
Podsumowanie:
Dostępność: 1/1
Cena: 1/1
Opakowanie: 1/1
Działanie: 1/1
Konsystencja: 0/1
Wydajność: 0/1
Zapach: 0/1
Skład: 1/1
Zapewnienia producenta: 1/1
Skutki uboczne: mogą być, jeśli ktoś jest uczulony na alkohol, dla mnie 1/1
7/10
Ilość zużytych opakowań: 1
Czy kupię ponownie: Nie wiem

