Dwa dość ciepłe miesiące za nami i powoli zbliżają się te niższe temperatury... a raczej już przybyły. Niestety, moje dłonie, stopy i górna część ciała na poczucie zimna szaleje. Jest mi po prostu niewyobrażalnie zimno... jakby ten tłuszcz z nóg nie mógł przejść troszkę w brzuch i plecy... od razu byłoby mi cieplej:) Niestety mam taką budowę ciała, że żebra mi wystają, a trochę pupy jest :) Mam za to nadzieję, że Wy nie marzniecie i chętnie przeczytacie podsumowanie dwóch miesięcy!:)
Inhalacje dla dzieci – jak to robić dobrze? Wiek, olejki, bezpieczeństwo
-
Gdy tylko zaczyna być czuć zbliżającą się jesień, wraca temat inhalacji dla
dzieci. Rodzice szukają naturalnych sposobów wspierania najmłodszych w
różnyc...

