Denko [ styczeń - luty ] | zamykają google+

wtorek, marca 03, 2015

Witam wszystkich cieplutko :) mam nadzieję, że u Was nie ma śniegu z deszczem? U mnie dzisiaj iście marcowa pogoda, rano śnieg, później słońce, przed chwilą jeszcze sypał gęściutko śnieg z deszczem, a teraz pojawiło się znowu słoneczko...
Post denkowy publikuję dlatego, że w ciągu tych dwóch miesięcy zużyłam na prawdę dużo kosmetyków i myślę, że cały ten zbiór jest wart osobnego postu. W końcu niecodziennie widzi u mnie się takie pokaźne denka. Zapraszam!:)


Alterra, mydło z malwą i lawendą [ recenzja ] - kupiłam następne opakowanie :) To mydło, które mnie jeszcze nie zawiodło, świetnie zmywa oleje, pompka współpracuje wzorowo i jest na prawdę bardzo wydajne. Cena także zachęca, bo na promocji można go kupić już za 5,19 zł! :D

Mleczna Kąpiel, Szampon na bazie serwatki mlecznej z ekstraktem z łopianu [ recenzja ] - większej ilości nie mogłam ścierpieć, oddałam znajomej, której na pewno się przyda. Jedno jest pewne - u mnie dawał na prawdę dobre efekty jeśli chodzi o wzrost włosów :)

Kallos, Color, maska z olejem lnianym [ recenzja ] - fajna maska, ale jako b/s. Kupię ponownie, ale na lato, ponieważ ma filtr UV, który się włosom zdecydowanie przyda, chyba, że znajdę inny nawilżacz.

Inecto, odżywka kokosowa [ recenzja ] - tego nawilżacza także nie kupię, chyba, że jak już pozbędę się wysokoporowatej części i zostanie sama średnia.

Garnier, odżywka, Avocado & Karite [ recenzja ] - to mój taki mały hit, uwielbiam go i na pewno kupię ponownie. Swoją drogą polecam post Kasi, jeśli ta odżywka Cię zwyczajnie puszy.
Sesa [ recenzja, odlewka od Żan ] - bardzo fajny olej, wspomógł wzrost włosów dość porządnie, włosy nie wylatywały przy nim, a i dobrze nawilżał skalp. Kupię pełnowymiarowe opakowane :)

Organique, maska do włosów anti age [ odlewka od Żan ] - pachnie dość specyficznie, mocno i słodko... trzyma się aż do następnego mycia! Odlewka wystarczyła mi na dwa dość oszczędne użycia. Trzymałam ją pół godziny na włosach, by dobrze zadziałała. Niestety na mojej głowie pojawił się dość duży puch i szorstkość, co rzadko kiedy się zdarza. Szkoda :( Ale na następny dzień po "wymacaniu" ich były tak gładziutkie jak nigdy! W połączeniu z olejem z czarnuszki bardzo fajnie włosy wyglądały. Nie wiem czy kupię pełnowymiarowe opakowanie, ale raczej nie.

BingoSpa, maska ze spiruliną i keratyną [ recenzja ] - o nie, nie. Już się na maski BingoSpa nie skuszę, puszą mnie bardzo, może kiedyś się skuszę na tą z wieloma ekstraktami, bo z tego co pamiętam to dostałam odlewkę od Marioli i moim włosom się podobało. Nie kupię ponownie.


Isana, peeling pod prysznic o zapachu kwiatu jabłoni i limonki - dla mnie zapach ma bardzo fajny i świeży, troszeczkę przypomina jabłko. Pieni się bardzo dobrze. Nie jest to mocny zdzierak ani lekki, taki bardziej standardowy ;)

Bielenda, Peeling do ciała, papaja - Nie kupię nigdy więcej peelingów ani niczego co zawiera parafinę na początku składu. Moja psychika cierpi, że nogi są tak oblepione. Mimo zapachu, który zmienił się pod koniec użytkowania (a na początku był taki piękny) i ceny (5 zł) - nie chcę go już widzieć na oczy. Ale opakowanie zachowałam, bo ładne.

Ziaja, bloker, anty-perspirant - bardzo dobry antyperspirant. Kupiłam już trzecie opakowanie, co tylko świadczy o tym jaki jest dobry :) Powoli zaczynam się od niego odzwyczajać z racji tego, że w obecnej chwili nie potrzebuję aż tak mocnej ochrony, a zwykły antyperspirant wystarczy (w tej chwili mam dezodorant Adidas for women fruity rhythm, bardzo ładny zapaszek:)). W sytuacjach bardziej stresowych oczywiście użyję Ziajki :)

Cepan - krem na blizny, który poleciła mi Kascysko na świeże rozstępy. Niestety nie pomógł mi zbytnio, ale bardzo szybko się wchłaniał i nawilżał skórę. Troszkę śmierdzi cebulą, ponieważ krem jest właśnie na bazie tego warzywka, ale mi on zbytnio nie przeszkadzał :) Na zdjęciu miał jeszcze coś w środku, ale obecnie jest zmięty w rulonik, wykorzystałam go do ostatniej kropli.

I to już tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że Wam się podobało i choć kilka z tych produktów przetestowałyście :) Dajcie mi znać co zdenkowałyście w tym miesiącu!

PS. Przy okazji.... koniec google+! Tutaj link do poczytania.

Zobacz to

26 komentarze

  1. u mnie dizs tez denko:) a z Twoich zuzyć miałam tylko bloker ziaji i jakoś mnie nie przekonał

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie denko w przygotowaniu :) Garnier, odżywka, Avocado & Karite używałam, ale nie widziałam efektu WOW o takim jaki wszyscy piszą. Teraz testuję inne odżywki i maski. O masce z Organique czytałam sporo pozytywnych opinii, a teraz już nie wiem co myśleć... Zaciekawił mnie Kallos, Color, maska z olejem lnianym - obecnie używam wersji proteinowej ale inne też kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja go uwielbiam, mimo, że po cichaczu zmienili skład :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy nie lubią w nadmiernej ilości protein, które można znaleźć w masce Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe denko, mydełko alterra mnie zaciekawiło :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten peeling,teraz zużyłam tą podstawową wersję ale do niego nie powróce ani nie mył ani nie peelingował.Kiedyś używałam tego blokera ani strasznie się kreił i go wyrzuciłam ,może teraz skuszę się na kulkę od Vichy

    OdpowiedzUsuń
  7. Do końca g+ nie mam zupełnie nic :p
    Zastanawiałam się jaką maskę z filtren kupić na lato i już chyba wiem na co postawię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kulka Ziajki po pewnym czasie po prostu... capi. Dobrze, że ten zapach się na skórę nie przenosi, za to klejenie się - tu masz rację, ale mi chodzi bardziej o opakowanie, że gdzieś ten produkt wylatuje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w sumie też nie, ale logowałam się dzięki niemu do paru stron :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Goodforyou blog03 marca, 2015 18:48

    Uwielbiam tą odżywkę i mydełko Alterra.

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne denko, ja mam masło z Bielendy jakoś peeling mnie nie pokusił. Fajnie że g+ nie będzie :) idę czytać

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas rowniez podobna pogoda, ale w nd. ma byc 17 stopni :))) To myjadlo Alterry musze wreszcie wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też miałam cepana :P Nazwa adekwatna wali jak cep :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz jak u mnie najlepiej się sprawdza ta Organique? Gdy wetrę ją we włosy <3 jak ją tylko nałożę to mam efekt taki jak ty, ale gdy ją powcieram (teraz ktoś to nazwał wprasowywaniem słyszałam ;)) to jest cud, miód, malina! Włosy gładkie, lśniące, miękkie, pachnące. Po prostu efekt wow!
    Szkoda tylko, że ma taką małą pojemność...

    OdpowiedzUsuń
  15. Masakra jest z tą pogodą, wyszłam dzisiaj na zajęcia w air maxach od chińczyka. Podczas zajęć tak sypało, że było biało. Na szczęście jak wyszłam, to po śniegu nie było śladu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bielenda ma przeurocze opakowania maseł:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przynajmniej obuwie nie ucierpialo ;D Tutaj w nocy burza na maksa, do tego gradobicie, ale na szczescie w dzien sloneczko sie pokazalo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkiem przyjemne denko jeśli chodzi o ilość. Nigdy nie miałam tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale ja na nieszczęście musiałam wpaść w kałużę.... :D Burza sprawia, że automatycznie chowam się gdzie się da i zatykam uszy. Tak się boję :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem spore to denko :) Z tych rzeczy miałam tylko blocker ziaji, ale niestety u mnie się nie sprawdził w ekstremalnych sytuacjach, wolę użyć etiaxilu. Garniera AiK również uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :* Staram się na wszystkie odpisywać i zaglądać na Wasze blogi, nie musicie się reklamować :)

Zakaz kopiowania i rozprzestrzeniania zdjęć i tekstów bez zgody autora. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popularne posty

Moja lista blogów

Subscribe