Witam moje drogie:) Jak się czujecie? Od jakiegoś czasu zaczęłam spać w cieplutkich skarpetach, moje stopy są wiecznie zimne... w nocy już się tak nie budzę i jest wspaniale :)
Za to mój brat nie ma problemu z zimnymi kończynami, a z żółtym łupieżem, nadmierną ilością martwego naskórka i swędzeniem. K. nie przejmował się tym zbytnio, ot, czasem użył szamponu przeciwłupieżowego, czasem całkowicie innego (jaki był, logika facetów). Mama zaczęła mu kupować przeróżne produkty, zaczynając od head&shoulders na Barwie siarkowej kończąc. Odkąd mamy w mieście dwa punkty, gdzie możemy kupić produkty o składzie naturalnym - zaczęła się przygoda K. z mydłami.
Pierwsze mydło, jakie używał mój brat to mydło od lawendowej Farmy z aktywnym węglem. Czarny kosmetyk początkowo wywołał u wszystkich domowników zdziwienie, bo pierwszy raz widzieliśmy tego typu produkt o takim zabarwieniu (dlatego Wam też załadowałam fotkę resztek mydła). Stu gramowa kostka była zapakowana w folię oraz miała kartonową etykietkę, która ją otulała. Skład godny podziwu, jest po prostu naturalny :)
Za to mój brat nie ma problemu z zimnymi kończynami, a z żółtym łupieżem, nadmierną ilością martwego naskórka i swędzeniem. K. nie przejmował się tym zbytnio, ot, czasem użył szamponu przeciwłupieżowego, czasem całkowicie innego (jaki był, logika facetów). Mama zaczęła mu kupować przeróżne produkty, zaczynając od head&shoulders na Barwie siarkowej kończąc. Odkąd mamy w mieście dwa punkty, gdzie możemy kupić produkty o składzie naturalnym - zaczęła się przygoda K. z mydłami.
Pierwsze mydło, jakie używał mój brat to mydło od lawendowej Farmy z aktywnym węglem. Czarny kosmetyk początkowo wywołał u wszystkich domowników zdziwienie, bo pierwszy raz widzieliśmy tego typu produkt o takim zabarwieniu (dlatego Wam też załadowałam fotkę resztek mydła). Stu gramowa kostka była zapakowana w folię oraz miała kartonową etykietkę, która ją otulała. Skład godny podziwu, jest po prostu naturalny :)
Skład: olej kokosowy, oliwa, olej ze słodkich migdałów, olej rycynowy, wodorotlenek sodu, węgiel drzewny, woda destylowana.
Mydło, pomimo powyższego składu, pieni się bardzo mocno. Czyści niezwykle dobrze, a stosowany na skórę i twarz dawał fajne efekty:)
Tak jak wcześniej mówiłam, mój brat miał problemy ze skórą głowy - po prostu śnieg się sypał jak przeczesywał włosy palcami z głową w dół. Po zużyciu mydła problem nadal występuje, ale nie ma efektu śniegu. Łupież można znaleźć w śladowych ilościach.
Niestety, K. ma problem również z krostkami na twarzy. I tutaj Was nie zaskoczę, bo mydło pomogło i ma ponad 80% mniej krost niż przed używaniem mydła.
Kostka kosztuje 12 zł na stronie Lawendowa Farma. Mogę Wam polecić ją z całego serca, Wasi mężczyźni na pewno będą zadowoleni :) Ja sama mam zamiar skorzystać z takiego mydła, ale z innej wersji, np. z pokrzywą.
Tak jak wcześniej mówiłam, mój brat miał problemy ze skórą głowy - po prostu śnieg się sypał jak przeczesywał włosy palcami z głową w dół. Po zużyciu mydła problem nadal występuje, ale nie ma efektu śniegu. Łupież można znaleźć w śladowych ilościach.
Niestety, K. ma problem również z krostkami na twarzy. I tutaj Was nie zaskoczę, bo mydło pomogło i ma ponad 80% mniej krost niż przed używaniem mydła.
Kostka kosztuje 12 zł na stronie Lawendowa Farma. Mogę Wam polecić ją z całego serca, Wasi mężczyźni na pewno będą zadowoleni :) Ja sama mam zamiar skorzystać z takiego mydła, ale z innej wersji, np. z pokrzywą.
A czy Wy korzystacie z mydeł w pielęgnacji ciała? :)
ps. mam prośbę, bo widzę, że mój blog jest całkowicie inaczej wyświetlany na moim ekranie (1024px x 600px), a całkiem inaczej na komputerze mojego dziadka (1024px na niepamiętamilepx). Disqus pozwala na załączanie obrazków w komentarzu, więc proszę, jeśli chcecie i możecie, zróbcie zrzut ekranu i dodajcie go do komentarza. Mi to bardzo pomoże w dostosowaniu szablonu, a Wam będzie się tylko lepiej czytało i przeglądało bloga:)
Pozdrawiam i życzę ciepłych rączek na te mroźne dni!

