Kosmetyki, które złagodziły skalp i zapobiegły wypadaniu/inne

poniedziałek, listopada 11, 2013

Cześć dziewczyny :) Jak tam jesienny wieczór? Ja jestem po godzinnych ćwiczeniach z Mel B i Blogilates. Mam nadzieję, że tak jak ja spędziłyście tą godzinę aktywnie lub ... przy herbatce :)

Dzisiejszym tematem będą kosmetyki, które na prawdę pomogły mi ze skalpem - uspokoiły go, nawilżyły czy pozbyły się problemu wypadających włosów - lub inne. Dzisiaj o tych właśnie cudach Wam napiszę :)


Recenzja. Mój hit nr 1 i chyba żadnej glinki mi nie zastąpi. Kupiłam rosyjską - a dokładniej Medikomed i może "czyścić buty" tej arsetnaturowej :)


Recenzja. Zmniejszył przetłuszczanie i ogólnie był bardzo fajnym szamponem - szkoda jednak, że nie ma go więcej w opakowaniu.


Recenzja. Idealny do zabezpieczania końców jak i na długość. Mam zamiar go kupić ponownie (za niedługo się skończy).


Za jakiś czas będzie recenzja :) Mój ulubieniec - świetnie pachnie kokosem, moje włosy (do wysokości ucha) go uwielbiają i odwdzięczają się niesamowicie - są odbite od nasady przez trzy dni, przez co nie muszę ich codziennie myć :)

Na razie jest ich mało, ale za niedługo lista będzie uzupełniona o kolejne - taką mam nadzieję :)

Macie jakichś swoich faworytów? Opowiedzcie mi o nich!





Instagram

Zobacz to

42 komentarze

  1. Mi na swędzenie doskonale pomaga CerkoGel30 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma w składzie parabeny, a ja je po prostu omijam, więc dla mnie CerkoGel jest już na początku skreślony, a szkoda:(

      Usuń
  2. muszę sobie znów kupić olej kokosowy!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek Alterry czeka na swoją kolej. Mam nadzieję, że będę z niego równie zadowolona:) Cieszę się, że dotarły do nas opakowania z pompką. To rozwiązanie jest o wiele wygodniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, ale mogłyby być tańsze - chociaż skład jak na taką cenę mają cudowny :)

      Usuń
  4. Mi ostatnio włosy lecą jak oszalałe, to chyba wina stresu :c Ehh rzucę studia i będę zawodowo piekła naleśniki chyba :P
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stres robi masakrę z organizmem, niestety wiem to po sobie :(

      Usuń
  5. Nie znam tych kosmetyków, ale muszę to jak najszybciej zmienić....:-)
    ______________________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Alterrę migdałową, rewelacyjna na długość dla mnie! A glinkę muszę sobie kupić i w końcu na skalpie sprawdzić działanie, skoro tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra będzie chyba moim stałym olejem tak jak kokosowy, super na długość tak jak piszesz :)

      Usuń
  7. Uwielbiam olej kokosowy :) Po zużyciu tego, którego aktualnie używam - wracam do kokoska ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. co do glinki to faktycznie lubię jej moc, ale olej kokosowy powoduje u mnie straszne wypadanie włosów, mój skalp uwielbia błota i pantenol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej kokosowy na skalpie powoduje straszne swędzenie niestety :( dlatego daję go przy nasadzie nie dotykając skóry

      Usuń
  9. Uwielbiam ten olejek z Alterry :) a glinkę białą stosuję na skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oleju kokosowego nie używam bo się boję puszenia... Chociaż mam już dość spory odrost, który jest raczej średnio porowaty, więc może wypróbuję kokosa właśnie przy skalpie na odrosty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym roku tak masakrycznie swędziała mnie głowa, że już nie wiedziałam, co czynić :D myłam ją szamponem z dodatkiem soli glinkowo-cynkowej z Bingospa i to pomagało od razu, łupież znikał, ale trzeba ją było nawilżać, w ruch więc szedł olej kokosowy i jakoś się udało. Właśnie skończyłam 3 tygodnie z Jantarem i zero podrażnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, super :D u mnie zaczyna się pojawiać łupież przy trzecim dniu, ale to na prawdę minimalny. I swędzi przeokropnie. Brrr :/ Będę musiała robić płukanki na skalp.

      Usuń
  12. Na tą pierwszą glinkę na pewno będę miała oko! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I jak wrażenia po ćwiczeniach ? :) Są zakwasy? :P
    A ta glinka i olej kokosowy to można używać nie tylko na włosy ale
    np. jako dodatek to balsamu, jako maseczka na twarz itp.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że... nie ma :D glinkę w sumie można dodawać do wszystkiego, a olej kokosowy nie koniecznie - na twarzy może się nie sprawdzić, bo może zapychać :(

      Usuń
  14. Nie znam ani jednego. Ale w sumie nie mam problemu z wrażliwym skalpem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie znasz, wg mnie to produkty warte polecenia:)

      Usuń
  15. Chętnie wypróbuję któryś ; ) Od dawna próbuję znaleźć kosmetyk idealny. Czuję, że będzie nim, któryś z Twoich ulubionych! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę koniecznie zaopatrzyć się w tą glinkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój taki mały must have jak olej kokosowy:)

      Usuń
  17. Ten olejek Alterry tak miło kojarzy mi się z początkiem włosomaniactwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, mi też :) i zostanie ze mną na dłużej

      Usuń
  18. Klimatyczne zdjęcia :-)
    mnie nie swędzi, jakże się cieszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ciesz się ciesz, mnie już czasem coś trafia od tego swędzenia :)

      Usuń
  19. bardzo ciekawe produkty,ten olej kokosowy na włoski bardzo kuszący jeszcze nie uzywałam, szampon hesh też wpadł mi w oko:)
    Zapraszam do wspólnej obserwacji oczywiście jeśli zechcesz;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej kokosowy to mój must have, szampon niekoniecznie, ale wart polecenia:)

      Usuń
  20. Tez powinnam sobie kupić olej koksowy ; D

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa jestem tych produktów które wymieniałaś muszę tez spróbować bo walka ze swędzeniem to jak walka z wiatrakami już wydaje się ze jest oki a potem problem powraca

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten olej z Alterry i włosy go wręcz piją,bardzo go lubię,w shikakai i rithę również chcę zainwestować tylko się trochę boję papki plus kręcone włosy iż je skołtuni co przyczyni się do wypadania, proszki dodaje tylko do odzywki :) Sama walczę ze swędzeniem i nadal nie wiem co się do niego przyczynia ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :* Staram się na wszystkie odpisywać i zaglądać na Wasze blogi, nie musicie się reklamować :)

Zakaz kopiowania i rozprzestrzeniania zdjęć i tekstów bez zgody autora. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popularne posty

Moja lista blogów

Subscribe