Oriflame Beauty, Revelation Mascara - wart swojej ceny?

wtorek, czerwca 25, 2013

Jako, że zadeklarowałam się do rozbudowania tematyki bloga to dzisiaj o tuszu do rzęs ze znanej firmy Oriflame :) Zapraszam!


Daje spektakularny efekt gęstych rzęs, tworzących wachlarz, co powiększa oczy oraz dodaje głębi spojrzeniu. Innowacyjna szczoteczka rozdziela rzęsy i pokrywa każdą z osobna warstewką tuszu. Nie pozostawia grudek.

Tusz możemy dostać tylko za pośrednictwem konsultantek Oriflame, jednak myślę, że każda z nas ma jakąś koleżankę w pobliżu, która go nam sprowadzi :) Nie w każdym katalogu on jest, czytałam jakiś czas temu, że go po prostu już nie ma, a na stronie można zamówić...
Za 8 ml opakowanie zapłacimy około 32 zł, więc jest to całkiem sporo jak na tusz (bynajmniej dla mnie drogo), więc możemy się spodziewać, że ten kosmetyk będzie jednym z lepszych. Jak się okazuje?

Tusz zamknięty w oliwkowym opakowaniu z grubszego plastiku. Szczoteczka ma długość około 1,5 cm i ma bardzo króciutkie "włoski" - dzięki czemu wszystkie rzęsy zostaną odpowiednio pokryte.


Aqua, Stearic Acid (emulgator), Hydrogenated Cetyl Olive Esters (wosk roślinny oliwkowy, emolient), Oryza Sativa Bran Extract (ekstrakt z otrąb ryżowych, emolient), Candelilla Cera (wosk candelilla, emolient), Triethanolamine (regulator pH), Butylene Glycol (rozpuszczalnik, humektant), Cera Carnauba (wosk z liści kopernicji), Acacia Senegal (akacja), PVP (substancja antystatyczna, nadbudowująca się), Cyclopentasiloxane (silikon potrzebujący do zmycia SLS), VP/Eicosene Copolymer (polimer zapewniający wodoodporność produktom), Silica (krzemionka), Cyclohexasiloxane (silikon potrzebujący do zmycia SLS), Cera Alba (wosk pszczeli, emolient, emulgator), Synthetic Wax (substancja antystatyczna, emolient), Dimethicone (lekki silikon), Methylparaben (paraben), Disodium EDTA (sekwestrant), Hydroxyethylcellulose (substancja zagęszczająca), Imidazolidinyl Urea (konserwant), Hydrogenated Myristyl Olive Esters, Ceteareth-20 (substancja powierzchniowo czynna, emulgator, niebezpieczna), Phospholipids (humektant, emolient), Panthenol, Tocopheryl Acetate (humektanty), Propylparaben, BHT, Phenoxyethanol (konserwanty), Peg-12 Dimethicone (lekki silikon).

Skład ma jak na Oriflame nawet przyzwoity - pełno wosków, ekstrakt, nawet akacja się znalazła :) Triethanolamine nie jest najbezpieczniejszym konserwantem, niestety, a jest on dość wysoko. Znajdziemy i parabeny, ale i panthenol, choć w małej ilości :) Silikony też się znajdą.


Sama nie wiem jak określić wydajność tego produktu, nie będę o tym pisała - mama dała mi trochę zużyty tusz i nie mam pojęcia ile jeszcze zostało :)

PRZED


PO


walczę z powiekami :/

Ogólnie tusz mnie nie zawodzi, choć mógłby być wodoodporny za taką cenę ;) Nie osypuje się, nie robi efektu pandy - szybko zasycha na rzęsach. Nie wydłuża może ich jakoś spektakularnie, ale mnie się podoba - zielony pigment widać wyraźnie i jestem z tego zadowolona. Jednak na szczoteczce zostaje ogromna ilość tuszu i trzeba szczotkować rzęsy wiele razy aby go na nich za dużo nie było.

Daje spektakularny efekt gęstych rzęs, tworzących wachlarz, co powiększa oczy oraz dodaje głębi spojrzeniu. Innowacyjna szczoteczka rozdziela rzęsy i pokrywa każdą z osobna warstewką tuszu. Nie pozostawia grudek.

Producent spełnia swoje obietnice, choć do tej gęstości miałabym małe zastrzeżenia. Faktycznie, grudek nie pozostawia, a i rzęsy są ładnie rozdzielone (choć zdarza się sklejenie) i dzięki wąskiej szczoteczce - wszystkie pokryte tuszem.

Nie zawiódł mnie, choć brak wodoodporności i wysoka cena mogą mnie zniechęcić do zakupu w bliżej nieokreślonej przyszłości ;) Dzięki niemu polubiłam kolorowe tusze. Na pewno sprawdzi się dla osób, które mają krótkie rzęsy lub nie mogą sobie poradzić z większymi szczoteczkami.

Dostępny jest także w wersji czarnej.

Lubicie tusze Oriflame? Szczerze ich skład, gdyby nie parabeny i dość groźne konserwanty, byłby całkiem niezły. Mam w planach zrecenzowanie innego tuszu również tej firmy - ale jest o niebo lepszy :)

Zobacz to

18 komentarze

  1. chyba wolę standardowe czarne maskary

    OdpowiedzUsuń
  2. O rety, ale tu pięknie! Na czym dodajesz ramki do zdjęć? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* nie daję żadnych ramek, mam skrypt wklejony i on automatycznie mi wszystkie zdjęcia zaokrągla :)

      Usuń
  3. Jesli o oriflame chodzi to uwielbiam maskarę w fioletowo różowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam w fioletowym z różowymi drobinkami :D

      Usuń
  4. Mi się efekt podoba :) Ja nie miałam nigdy do czynienia z tuszami z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi nawet też :) na szczęście mają też tańsze tusze, warto wypróbować

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ja jeden szczególnie lubię, będzie o nim recenzja :)

      Usuń
  6. Zieleń na pewno by do mnie nie pasowała, chociaż chciałbym zobaczyć siebie w takiej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam e tam, zawsze warto spróbować :)

      Usuń
  7. Całkiem fajny efekt, ja miałam w swoim życiu chyba tylko ze 2 czy 3 tusze tej marki, ale nie byłam zadowolona i na więcej się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :* Staram się na wszystkie odpisywać i zaglądać na Wasze blogi, nie musicie się reklamować :)

Zakaz kopiowania i rozprzestrzeniania zdjęć i tekstów bez zgody autora. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popularne posty

Moja lista blogów

Subscribe