Podsumowanie października i listopada

niedziela, grudnia 01, 2013

Cześć wszystkim :) Dzisiaj początek grudnia, czas na nowy post! Dziękuję Wam, za tak liczne komentowanie mojego ostatniego postu, na prawdę sprawiłyście mi dużo radości :) :* a teraz zapraszam na podsumowanie!

Moje spostrzeżenia
Mój skalp robi się coraz bardziej kapryśny. Odkąd wcieram Capitavit co (drugie) mycie moja skóra zrobiła się wrażliwa, często swędzi - szczególnie na linii czoła, przez co robią się wielkie czerwone plamy :( przez ten czas próbowałam okiełznać to wszystko ziołami - do mydlnicy dodawałam łyżkę-dwie ziela nostrzyka, ale coś nie bardzo chce z moją skórą współpracować. Nie poddaję się i próbuję dalej, będę robiła przeróżne mieszanki, aby skalp ukoić. Trafiłam na żel do higieny intymnej Ocnoderma i został moim wybawicielem. Niestety jest mało wydajny i kosztuje około 20 zł/200ml, będę musiała spróbować metody kubeczkowej. Widać widoczne wygładzenie włosów z czego bardzo się cieszę, choć część wysokoporowata nadal jest sucha, ale nie już aż tak :)


Włosy po warkoczu, nierozczesane.


Grzywka ma 27 cm :) (ostatnio miała 25) Ale jakiś czas temu ucięłam około centymetra, więc możemy powiedzieć, że rosły około 1,5 cm/miesiąc. To dużo lepiej niż dwa miesiące temu, kiedy to było około 0,75 cm/miesiąc.

Plany na następne 2 miesiące
Łykać CP, gdy skończy się Capitavit. Mam nadzieję, że do studniówki zdążę wspomóc wzrost tak, by odrost miał min. 4 cm (studniówka na początku lutego). Zabezpieczać końcówki co robię niestety sporadycznie. No i mój niewłosowy cel - schudnąć te ostatnie 4 kilogramy do sylwestra :)

A Wasze włosy jak się mają? :)


Zobacz to

48 komentarze

  1. Włoski piękne, trzymam kciuki oby udało ci się do studniówki :) Jesteś w 3 klasie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy pięknie błyszczą! Też ostatnio mam problem ze skalpem, ale wracam do sprawdzonej pielęgnacji i już się normuje. Życzę Ci szybkiego opanowania kropek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. pięęęknie lśnią <3 ja właśnie już drugi dzień stosuję sławetne mż, także powodzenia!: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja obrałam inną taktykę, mż w dni, które nie ćwiczę, a jem o około 400 kcal więcej jak ćwiczę :)

      Usuń
    2. właśnie popijam kawę i w sumie nie wytrzymałam i zjadłam prince polo, ale nie da się tak z dnia na dzień rzucić wszystkiego ;d ja mam ogromną słabość do fast foodów :c i niestety fakt, że to śmieciowe żarcie, słabo do mnie przemawia.
      ale postaram się wyrobić sobie silną wolę ;d
      w końcu trzeba mieć siłę by ćwiczyć!:d dobrze robisz : )

      co do kajalu/a (;d), to kupiłam go na paatal.pl i chciałam Ci nawet podesłać linka, ale już go tam nie ma? hm.
      wiem, że kosztował grosze,a kupiłam go ot tak, bo skupiałam się wtedy na odżywkach do włosów : )
      ale na prawdę nic tak nie pomaga na przekrwione gały :o i oczy ogólnie, hm, ładniej wyglądają, tzn tęczówka

      Usuń
    3. Ja mam na słodycze jedną radę - chować je po szafkach, żeby nie były na wierzchu, albo niech ktoś Ci po prostu chowa i nie będziesz kupowała. Co do fastfoodów to wyobraź sobie, że cztery cheesburgery mają 2tys kalorii, to zapotrzebowanie na cały dzień, w dodatku mają mnóstwo chemii, a jak byś zobaczyła jak wygląda taki cheeseburger w pierwszy dzień a jak pół roku później to byś się zdziwiła, wyglądają tak samo :)

      Usuń
  4. Piękne włosy, bardzo podoba mi się ich kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuj z żelem lnianym na skalp albo olejowaniem skalpu oliwką dla dzieci z rossmanna (oprócz olejków ma tokoferol, pantenol, z tego, co pamiętam). Mi pomogło na przesuszenie po alkoholowej wcierce.

    Powodzenia w realizacji planów sylwestrowych i studniówkowych :) może gdzieś u Ciebie przeczytać, co robisz, żeby schudnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę Ci szczegółowo opisać, bo na moim drugim blogu fit mało co jest :D

      Usuń
    2. A nie trzeba, zajrzę sobie, chyba że coś jeszcze poza tymi przysiadami z rozpiski? :)

      Usuń
    3. możesz zajrzeć też na dobicdoidealnejwagi.blogspot.com, moj stary fit blog, bardzo ogólnikowo pisane ale systematycznie w miare :)

      Usuń
  6. Cudowne masz włosy - jaki blask i wygładzenie ! Też mam studnióweczkę na początku lutego (08.02) i tak jak Ty też bym chciała schudnąć troszkę na tę okoliczność, ale wątpie że mi się uda.. Ach ten mój słomiany zapał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam 8.02... haha :D dasz radę! ja od lutego schudłam 12,5 kg! <3

      Usuń
    2. O widzisz ! :D Łooo, gratuluję ! :* Ja w wakacje schudłam 4-5 kg i jak na razie waga nie zmienia się, no może 1 kg więcej. Chciałabym jeszcze 5 albo 6, żeby ta magiczna liczba była z przodu 5-eczką :D

      Usuń
    3. :D ja też bym chciała tą piąteczkę z przodu, jak mi waga 59 kg nie starczy to będę próbowała do 56 :) ale raczej na 59 zaprzestanę ;)

      Usuń
  7. Mam podobnie z dbaniem o końcówki -
    zabezpieczam je kiedy dopiero zobaczę że coś jest z nimi nie tak lub nie są w dobrej formie :)
    Śliczny kolor włosów,bardzo mi się on podoba.
    dosu-i-wlosy.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Na przedostatnim zdjęciu wyglądają ekstra <3 Chyba większość preperatów do gihieny intymnej ma to do siebie, że są mało wydajne. Ja używam Intimelle i żeby zmyć coś tlustego (naftę w moim przypadku) potrzebuję kilkunastu pompek:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy wyglądają o wiele lepiej. Bardziej błyszczą :) Trzymam kciuki, niech rosną zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bym sobie chętnie zrzuciła parę kilo, ale za bardzo lubię jeść i nie lubię ćwiczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to powiem Ci przykrą prawdę, nie zrzucisz w ten sposób :( albo zmień po prostu nawyki żywieniowe

      Usuń
  11. Twoje włosy mają śliczny kolorek, długość też mi się podoba! Życzę Ci utraty tych 4kg, choć w okresie świątecznym może to być trudne ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Włosy mają śliczny kolor, są o wiele bardziej błyszczące. Trzymaj tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
  13. Co raz dłuższe! :) Swoją drogą też przed studniówką miałam włosy w kolorze wiśni. Ale kiedy to było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D kolor przekłamany, bo było ciemno na dworze :)

      Usuń
  14. Widocznie bardziej nawilżone :)
    Ja również mam studniówkę na początku lutego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie się falują i błyszczą:)
    Ja w dwa tygodnie schudłam 8 kilo ze stresu, ale to nic fajnego:/ Moja waga była krytyczna, teraz już wróciła do normy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 kilo aż? współczuję, ja przez choroby potrafię 3 kilo czasem zrzucić

      Usuń
  16. Na 3 zdjęciu cudnie falują :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ładnie wyglądają :-)
    Ja co prawda nie chciałbym schudnąć, ale płaski brzuszek by się przydał ;-) trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :) na activia.pl jest plan ćwiczeniowy na płaski brzuszek dla mających mało czasu :)

      Usuń
  18. Twoje fale jak zwykle są bardzo ładne i pełne blasku:) Mamy bardzo podobny kolor włosów chyba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :) trudno jednoznaczni stwierdzić, bo kolor u mnie na najnowszym zdjęciu jest przekłamany.

      Usuń
  19. Wyglądają na baaardzo zacnie nawilżone! A przy kręconych to ciężka sprawa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się jak mogę, ale teraz mam ten sam zestaw - olej kokosowy do wysokości ucha, na resztę GP olejek łopianowy z olejkiem arganowym, po myciu odżywka Faith In Nature Chocolate z mąką ziemniaczaną :) i olej na końcówki, Alterra z papają

      Usuń
  20. Ładnie wyglądają Twoje włosy, dla mnie też nie wyglądają na zbyt suche. Choć z tą kwestia sama się zmagam i mimo pogody włosy wołają o "picie". :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze :* Staram się na wszystkie odpisywać i zaglądać na Wasze blogi, nie musicie się reklamować :)

Zakaz kopiowania i rozprzestrzeniania zdjęć i tekstów bez zgody autora. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popularne posty

Moja lista blogów

Subscribe